#599030 08.11.2010 22:53:35
Osoby o wrażliwym systemie nerwowym mogą przeżywać głębiej wszelkie stany, gdyż są niezwykle spostrzegawcze, zauważają emocje innych, w lot wychwytują nawet najdrobniejsze zmiany, ale najczęściej nie potrafią zapanować nad własnymi emocjami. Nastroje innych osób mają także spory wpływ na ich zachowanie. Życie traktują zbyt poważanie, zastanawiają się nad jego absurdalnością, co jeszcze bardziej ich przytłacza i komplikuje ich sytuację. Zauważają ukryte piękno, zachwycają się przyrodą, sztuką, przez co mogą być postrzegani jako nieżyciowi, niepraktyczni, dziwni. Są również często otwarci na doznania duchowe.
Skrupulatność, ambicja, punktualność to również zalety, ale bezustanne dążenie do perfekcji sprawia, że źle znoszą nawet drobną krytykę.
Krytykę, która dotyczy ich działań, postrzegają jako zamach wymierzony na swoją osobę.
Głębiej przeżywają uczucia, które przybierają różne odcienie, otwierają cały wachlarz emocji, dłużej też znoszą porażki. Równie długo pielęgnują w sobie doznane krzywdy. Są jak gdyby pozbawieni skóry, co naraża ich na szybsze zranienie, skaleczenie. Brak im takiej naturalnej powłoki ochronnej, odgradzającej od kurzu świata, osiadającego na nich. Chłoną wszystko jak gąbka. Reakcje takich osób są bardziej intensywnie, a tym samym utrudniają sobie życie. Martwią się na zapas. Każda poważna zmiana to dla nich wstrząs, boją się nowości, wolą i wybierają stabilizację. Zmiany bowiem narażają na szwank ich poczucie bezpieczeństwa, przerasta perspektywa niewiadomego, nieznanego. Spodziewają się przeważnie katastrofy, przez co przylega do niech etykietka pesymisty. Obawiają się najgorszego , co często daje efekt samospełniającej się przepowiedni.
Skrupulatność, ambicja, punktualność to również zalety, ale bezustanne dążenie do perfekcji sprawia, że źle znoszą nawet drobną krytykę.
Krytykę, która dotyczy ich działań, postrzegają jako zamach wymierzony na swoją osobę.
Głębiej przeżywają uczucia, które przybierają różne odcienie, otwierają cały wachlarz emocji, dłużej też znoszą porażki. Równie długo pielęgnują w sobie doznane krzywdy. Są jak gdyby pozbawieni skóry, co naraża ich na szybsze zranienie, skaleczenie. Brak im takiej naturalnej powłoki ochronnej, odgradzającej od kurzu świata, osiadającego na nich. Chłoną wszystko jak gąbka. Reakcje takich osób są bardziej intensywnie, a tym samym utrudniają sobie życie. Martwią się na zapas. Każda poważna zmiana to dla nich wstrząs, boją się nowości, wolą i wybierają stabilizację. Zmiany bowiem narażają na szwank ich poczucie bezpieczeństwa, przerasta perspektywa niewiadomego, nieznanego. Spodziewają się przeważnie katastrofy, przez co przylega do niech etykietka pesymisty. Obawiają się najgorszego , co często daje efekt samospełniającej się przepowiedni.